Parafia Rogaszyce – Kochłowy


Liturgia dnia

Naszą stronę zobaczyło
2985
odwiedzających

Data

27 maja 2015

Cytat dnia

"Niech Cię wielbią, Panie, wszystkie Twoje dzieła"

Modlitwa za cierpiący Kościół w Chinach21 maja 2015

24 maja w Kościele Powszechnym obchodzimy Dzień Modlitw za Kościół w Chinach. W Chinach jest to wspomnienie Matki Boskiej z She Shan – Królowej Chin.

Boże, Rządco świata i Światło narodów, wejrzyj na cały naród chiński w dniach jego zmagań i cierpień.
Umocnij Kościół w Chinach, który uczestniczy w cierpieniach Twojego umiłowanego Syna.
Pozwól, aby Jezus Chrystus dla tamtejszego Kościoła i całego narodu chińskiego
był zawsze światłem i zmartwychwstaniem!

Ojcze Niebieski, spraw, aby z cierpienia Twojego Kościoła wzeszło ziarno,
które dojrzeje do dnia Twojej chwały!
Pozwól wszystkim na udział w tej chwale, która w Tobie, Ojcze Niebieski,
w Twoim Synu i w Duchu Świętym, trwa na wieki wieków. Amen.

Maryjo, Królowo Chin, módl się Twój naród chiński!

Zaproszenie!15 maja 2015

Zaproszenie!15 maja 2015

Papież o prześladowaniach chrześcijan przez islamistów13 maja 2015

Papież o prześladowaniach chrześcijan przez islamistów

„Dzisiaj widzimy tych, którzy zabijają chrześcijan w imię Boga, bo ich zdaniem są oni niewiernymi – mówił Papież. „To jest Krzyż Chrystusa: ‚Będą tak czynić, bo nie poznali ani Ojca, ani Mnie'”.

Także dzisiaj zabija się chrześcijan w imię Boga, jednak Duch Święty daje siłę, by składać świadectwo aż po męczeństwo. Mówił o tym Papież podczas porannej Mszy w kaplicy Domu św. Marty, jak podaje „Radio Watykańskie” W homilii komentował dzisiejszą (12 maja 2015) Ewangelię, w której Jezus zapowiada swoim uczniom prześladowania, ale i zesłanie Ducha Pocieszyciela, który pouczy ich o całej prawdzie i umocni do dawania świadectwa.

Jak zauważył Papież, „życie Kościoła to pielgrzymowanie pod przewodnictwem Ducha Świętego”. Duch przypomina słowa Jezusa, uczy nas tego, co Jezus ma nam jeszcze do powiedzenia, towarzyszy nam w drodze, a także broni nas przed „zgorszeniem krzyża”. Dlatego właśnie w dzisiejszej Ewangelii padają te aktualne słowa: „Nadchodzi godzina, w której każdy, kto was zabije, będzie sądził, że oddaje cześć Bogu”.

„Dzisiaj widzimy tych, którzy zabijają chrześcijan w imię Boga, bo ich zdaniem są oni niewiernymi – mówił Papież. – To jest Krzyż Chrystusa: «Będą tak czynić, bo nie poznali ani Ojca, ani Mnie». «To spotkało Mnie – powiada Jezus – i spotka także was: prześladowania, udręki. Ale proszę, nie gorszcie się”. Przybędzie Duch, który nas poprowadzi i pozwoli nam zrozumieć”.

W tym kontekście Ojciec Święty przypomniał swoją wczorajszą rozmowę telefoniczną z koptyjskim patriarchą Tawadrosem II. Był to, jak zaznaczył Franciszek, „dzień przyjaźni koptyjsko-katolickiej”.

„Przypomniałem o jego wiernych, którzy zostali zamordowani na plaży za to, że byli chrześcijanami – powiedział Papież. – Ci wierni, dzięki mocy danej im przez Ducha Świętego, nie ulegli zgorszeniu. Umierali z imieniem Jezusa na ustach. To jest moc Ducha. Świadectwo. To jest właśnie prawdziwe męczeństwo, świadectwo najwyższej próby”.

Jak zaznaczył Franciszek, jest jednak jeszcze inny rodzaj świadectwa, który „dotyczy codzienności i uobecnia płodność Wielkanocy”. To też jest działanie Ducha Świętego, który prowadzi nas do pełnej prawdy.

„Chrześcijanin, który nie bierze na poważnie tego męczeńskiego wymiaru życia – stwierdził Papież. – Taki wciąż nie zrozumiał drogi, jakiej uczył nas Jezus: drogi męczeństwa na każdy dzień; drogi męczeństwa w bronieniu praw ludzi, w bronieniu dzieci, jak czynią ojciec i matka ze swoją rodziną. To męczeńska droga całej rzeszy chorych, którzy cierpią ze względu na miłość Jezusa. My wszyscy mamy możność rozwijania tej paschalnej płodności na drodze męczeństwa, bez popadania w zgorszenie”.

Na koniec homilii Papież modlił się „o łaskę przyjęcia Ducha Świętego, który przypomni nam Jezusowe sprawy, który poprowadzi nas do całej prawdy i każdego dnia przygotuje nas do złożenia świadectwa, do przyjęcia tego małego codziennego męczeństwa, albo męczeństwa wielkiego, zgodnie z wolą Pana”.

za: www,fronda.pl

Denzel Washington: Stawiajcie Boga na pierwszym miejscu!13 maja 2015

Denzel Washington: Stawiajcie Boga na pierwszym miejscu!

Denzel Washington, aktor i zdobywca dwóch Oskarów, wzywa do postawienia Boga na pierwszym miejscu w życiu. Dodaje, że wszystko, co o trzymał, otrzymał dzięki łasce Bożej.

„Stawiajcie Boga na pierwszym miejscu” – mówił Washington podczas przemówienia w Nowym Orleanie, jakie wygłosił przy okazji odbierania doktoratu honoris causa. Washington podkreślił, że wszystko, co posiada, otrzymał dzięki łasce Bożej, jest to po prostu dar od Boga. Przestrzegał wszystkich swoich słuchaczy przed koncentrowaniem się wyłącznie na zdobywaniu korzyści materialnych.

Washington opowiadał, że przez całe swoje życie starał się być otwarty na wolę Boga. Dawał się Mu ostrzegać, prowadzić i poprawiać, nigdy nie wyrzucał Go całkowicie ze swojego życia. To dawało mu wielką odwagę.  I choć aktor miewał okresy, w których trochę oddalał się od Boga, to Bóg nigdy nie oddalał się od niego.

„Proszę was, byście dzisiaj wieczorem wrzucili swoje buty głęboko pod łóżko. Tak, że gdy jutro rano się obudzicie, będziecie musieli paść na kolana, by je sięgnąć. Gdy będziecie już tam na dole, podziękujcie. Podziękujcie za całą łaską, za miłosierdzie, za zrozumienie, za mądrość, za waszych rodziców, za miłość, za przyjaźń, za odwagę, za pokój, za wszystko, co macie” – prosił z uśmiechem Washington.

za: www.fronda.pl

Zaproszenie12 maja 2015

To się dzieje!8 maja 2015

Bp Emmanuel Badejo: Hillary Clinton wydaje się, że jest bogiem!

Bp Emmanuel Badejo: Hillary Clinton wydaje się, że jest bogiem!

Afrykański biskup Emmanuel Badejo skrytykował Hillary Clinton za jej ostatnie wypowiedzi. Dlaczego? Ubiegająca się o nominację Clinton stwierdziła, że zniszczenie religii jest konieczne, bo umożliwi kobietom nieograniczony dostęp do aborcji.

Istnieją trzy grupy ludzi na tym świecie: ci, którzy wierzą w Boga, ci, którzy nie wierzą i ci, którzy sądzą, że są bogami. Myślę, że Hillary Clinton należy do tych ostatnich. My jednak nie mamy obowiązku jej wierzyć – w ten sposób hierarcha skomentował wypowiedzi Hillary Clinton, wygłoszone niedawno podczas Światowego Szczytu Kobiet w Nowym Jorku. Starająca się o nominację prezydencką polityk stwierdziła, że „że głęboko zakorzenione wzorce kulturowe, przekonania religijne i uprzedzenia strukturalne muszą zostać zmienione, by kobiety miały pełny dostęp do usług zdrowia reprodukcyjnego”, a więc aborcji i sterylizacji.

Nigeryjski kapłan – już nieraz krytykujący programy ograniczania przyrostu naturalnego, narzucane Afrykańczykom przez zachodnie organizacje pozarządowe – w wywiadzie udzielonym 29 kwietnia portalowi Alateia.org podkreślił, że Clinton zachowuje się podobnie jak wielu innych polityków, którzy dają wyraźnie do zrozumienia, iż nie wierzą w Boga i nie chcą o nim słyszeć. Są oni materialistami i utylitarystami. Dlatego tracą z pola widzenia fakt, iż inni ludzie – w tym także Afrykańczycy – szanują inne wartości, takie jak chociażby godność życia.

Purpurat przypomniał naukę na temat stworzenia Boskiego, zwłaszcza jego różnorodności, podkreślając, że nie bez przyczyny jest tak wielu mieszkańców Afryki. – Bóg tak chciał w swojej nieskończonej mądrości – mówił. W bogactwie i różnorodności wyraża się bowiem piękno stworzenia. Dlatego ci, którzy postulują, by zabijać ludzi, tak naprawdę nie wiedzą, czym jest piękno, czym jest religia itd. Hierarcha dodał, że politycy nie mają prawa eliminować wartości religijnych z życia ludzi.

za: www.pch24.pl

Mary Wagner skazana8 maja 2015

W sądzie w Toronto odbyła się ostatnia już rozprawa przeciw obrończyni życia. Zapadł wyrok: 10 miesięcy więzienia.
Mary Wagner skazana  AGNIESZKA KUREK-ZAJĄCZKOWSKA /FOTO GOŚĆS potkanie z Mary Wagner na Pradze

Proliferka została uznana winną naruszenia warunków okresu próbnego i przeszkadzania w działaniu kliniki aborcyjnej. Sędzia Mavin Wong przychyliła się do żądań prokuratora, skazując Mary na 10 miesięcy więzienia. Aktywistka spędziła już w areszcie 134 dni i ten czas został jej zaliczony na poczet kary. Musi więc jeszcze spędzić w więzieniu 4 miesiące.

Podczas rozprawy Mary Wagner zachowała milczenie. Był to jej protest i akt solidarności z ofiarami aborcji. Sędzia, wydając wyrok, stwierdziła, że Mary Wagner narzucała swoje przekonania religijne innym, przyczyniała się do rozszerzania krzywdy emocjonalnej i psychologicznej kobiet w klinice aborcyjnej oraz nie jest zainteresowana przestrzeganiem prawa. Wynika to zapewne – zdaniem sądu – z silnego zaangażowania w ruch pro life, co skłania ją do ciągłego popełniania tych samych przewinień.

Mary Wagner pierwszy raz została aresztowana w 2000 roku w Vancouver. Potem trafiała do aresztu jeszcze sześć razy. Kiedy proliferka była wprowadzana na salę sądową, 16 jej przyjaciół – obrońców życia – protestowało, trzymając w dłoniach białe róże, które miały symbolizować niewinność dzieci zabitych w czasie aborcji.

za: www.wiara.pl

Program Diecezjalnego Kongresu Eucharystycznego8 maja 2015

28 maja 2015 r. (czwartek) – Katedra św. Mikołaja w Kaliszu:

Statio kongresowa z udziałem przedstawicieli władz samorządowych z terenu Diecezji Kaliskiej, kapłanów i wiernych Dekanatów Kaliskich.
Godz. 17.30 – Konferencja ks. prof. dr. hab. Krzysztofa Koneckiego z Włocławka.
Godz. 18.30 – Msza święta pod przewodnictwem Biskupa Kaliskiego Edwarda Janiaka.

29 maja 2015 r. (piątek) – Konkatedra Św. Stanisława B.M. w Ostrowie Wlkp.:

Statio kongresowa z udziałem przedstawicieli ludzi pracy, rolników, rzemieślników, środowisk twórczych, kapłanów i wiernych Dekanatu Ostrowskiego I.
Godz. 17.00 – ogłoszenie wyników i wręczenie nagród w konkursie o Eucharystii zorganizowanym przez Wydział Katechetyczny Kurii Diecezjalnej.
Godz. 17.45 – Konferencja Ks. dr hab. prof. UAM Dariusza Kwiatkowskiego z Kalisza.
Godz. 18.30 – Msza święta

30 maja 2015 (sobota) – Wyższe Seminarium Duchowne w Kaliszu:

Godz. 9.00 – Sympozjum o Eucharystii, które rozpocznie się Mszą św. w kaplicy seminaryjnej.
Godz. 18.00 – Procesja „Od Wojciecha do Józefa” połączona z Marszem dla Życia ulicami Kalisza. Rozpoczęcie procesji o godz. 18.00 nabożeństwem majowym przy kościele św. Wojciecha na Zawodziu w Kaliszu.

31 maja 2015 r. (niedziela) – Bazylika Św. Józefa w Kaliszu:

Uroczystość odpustowa Opieki św. Józefa i wspomnienie XVIII rocznicy wizyty św. Jana Pawła II w Kaliszu – Msza święta o godz. 12.30.

31 maja 2015 r. (niedziela) – Kościół św. Antoniego w Ostrowie Wlkp.:

Statio kongresowa z udziałem przedstawicieli liturgicznej służby ołtarza, lektorów, nadzwyczajnych szafarzy Komunii świętej, Eucharystycznego Ruchu Młodych, kapłani i wierni Dekanatu Ostrowskiego II.
Godz. 17.00 – Konferencja ks. prof. dr. hab. Czesława Krakowiaka z Lublina.
Godz. 18.00 – Msza święta

1 czerwca 2015 r. (poniedziałek) – Kościół Miłosierdzia Bożego w Kaliszu:

Statio kongresowa z udziałem młodzież bierzmowanej miasta Kalisza, Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, duszpasterstwa młodzieży i akademickiego.
Godz. 17.00 – Konferencja Ks. prof. dr. hab. Pawła Bortkiewicza z Poznania.
Godz. 18.00 – Msza święta

2 czerwca 2015 r. (wtorek) – Kościół NMP Królowej Polski w Kaliszu:

Statio kongresowa z udziałem pracowników, wolontariuszy i podopiecznych placówek i ośrodków Caritas, Szkolnych Kół Caritas, Schronisk Brata Alberta, organizacji i stowarzyszeń charytatywnych.
Godz. 17.00 – Konferencja Ks. dr hab. prof. UKSW Wojciecha Hanca z Włocławka.
Godz. 18.00-Msza święta

3 czerwca 2015 r. (środa) – Kościół Opatrzności Bożej w Kaliszu:

Statio kongresowa z udziałem wspólnot, ruchów i stowarzyszeń kościelnych (np. Ruch Światło-Życie, Neokatechumenat, Odnowa w Duchu Świętym, Żywy Różaniec, Akcja Katolicka, Bractwo św. Józefa i inne).
Godz. 17.00 – Konferencja J.E. Ks. Arcybiskupa Piero Mariniego z Rzymu.
Godz. 18.00 – Msza święta

3 czerwca 2015 r. (środa) – Kościół Garnizonowy w Kaliszu:

Godz. 20.00 – Koncert Filharmonii Kaliskiej i połączonych chórów z okazji Diecezjalnego Kongresu Eucharystycznego.

4 czerwca 2015 r. (czwartek) – Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej:

Godz. 10.30 – Miejska procesja Bożego Ciała w Kaliszu – rozpoczęcie w Katedrze
Godz. 11.00 – Miejska procesja Bożego Ciała w Ostrowie Wielkopolskim – rozpoczęcie w kościele św. Antoniego

4 czerwca 2015 (czwartek) – Bazylika Świętego Józefa w Kaliszu:

Statio kongresowa dla rodzin w ramach pierwszoczwartkowej modlitwy w intencji rodzin i obrony życia

Kongres Eucharystyczny w Ostrzeszowie8 maja 2015

6 i 7 maja odbył się w Ostrzeszowie Kongres Eucharystyczny. Był on jedną ze stacji przygotowujących do Diecezjalnego Kongresu Eucharystycznego, który odbędzie się w Ostrowie Wlkp. i Kaliszu w dniach od 28 maja do 04 czerwca. Na stronach Radia „Rodzina” można zobaczyć zdjęcia z Ostrzeszowa; jest ich prawie  200:

http://www.radiorodzina.kalisz.pl/aktualnosci/statio-ostrzeszow-kongres-eucharystyczny

 

Statio Ostrzeszów – Kongres Eucharystyczny Diecezji Kaliskiej

Możesz pomóc!8 maja 2015

Możesz pomóc!26 kwietnia 2015

SMS charytatywny Caritas Polska

nowe_przyciski_05 (2)
Działania dobroczynne realizowane przez Caritas Polska możecie Państwo wspierać, wysyłając SMS pod nr 72 052 o treści POMAGAM (od niedzieli 26 kwietnia trwa zbiórka na pomoc ofiarom trzęsienia ziemi w Nepalu), którego koszt wynosi 2,46 z VAT (operatorzy komórkowi zwalniają SMS z opłat). Aby wesprzeć konkretne akcje należy wpisać dedykowaną treść (zamiast słowa POMAGAM):

WAKACJE   Wakacyjna Akcja Caritas (wakacje dla dzieci z ubogich rodzin)
DAMYRADE Damy Radę (wsparcie programu wychodzenia z bezdomności)
KROMKA Kromka chleba (dożywianie osób ubogich i wsparcie ośrodków pomocy dla nich)
FALA Fundusz powodziowy
TORNISTER Tornister Pełen Uśmiechów (wyprawki szkolne dla uczniów z ubogich rodzin)
SKRZYDLA Program stypendialny dla ubogiej młodzieży Skrzydła
GAZA Pomoc dla mieszkańców Strefy Gazy
IRAK Pomoc dla mieszkańców Iraku
GRUZJA Pomoc dla mieszkańców Gruzji
UKRAINA Pomoc dla mieszkańców Ukrainy

 

SMS 72052 to dla osoby wysyłającej koszt 2,46 z VAT. Operatorzy komórkowi zwalniają SMS z opłat. W opłacie zawartych jest 0,46 zł, stanowiących podatek VAT.

0,18 zł przechodzi na obsługę projektu przez Caritas Polska.

Ks. Arkadiusz Olczyk: Jak spowiadać się z in vitro?18 kwietnia 2015

Czy z in vitro trzeba się spowiadać? Czy można liczyć na rozgrzeszenie? Czy osoba wierząca może w jakimś aspekcie akceptować in vitro? Na to wszystko odpowiada ks. Arkadiusz Olczyk.
Mimo kryzysu postaw pokutnych w dobie konsumpcjonizmu, mimo promocji relatywizmu moralnego i reklamy tego, „co jest grzechu warte”, mimo bolesnego zjawiska utraty poczucia grzechu oraz przedstawiania spowiedzi jako „psychicznych tortur” — do konfesjonałów w polskich kościołach ustawiają się kolejki penitentów. Jako moralista jestem pytany o moralne rozstrzygnięcia różnych trudnych kwestii. Często pytania te dotyczą spowiedzi z in vitro.

Czy z in vitro trzeba się spowiadać?

Oczywiście, że tak. To, co jest sprzeczne z prawem Bożym i moralnością chrześcijańską, jest grzechem. W tym wypadku, z racji poważnej materii, chodzi o grzech śmiertelny. Mają go na sumieniu nie tylko małżonkowie decydujący się na tę metodę oraz korzystający z niej, ale także wszyscy, którzy do tego „przyłożyli rękę”, np. poprzez namowę czy przekazanie pieniędzy na zabieg. Z oczywistych powodów śmiertelnie grzeszą również wszyscy embriolodzy, lekarze i pielęgniarki, którzy zawodowo pomagają przy zapłodnieniu in vitro. Dotyczy to sporej liczby ludzi, w Polsce jest bowiem ok. 40 prywatnych klinik przeprowadzających takie zapłodnienia. Ponieważ nie ma obowiązku zgłaszania tych zabiegów, nie wiadomo, ile ich się tak naprawdę wykonuje.

Co więcej, w określonych przypadkach grozi również — ze strony moralnej — kara ekskomuniki, w sensie postawienia się samemu poza „komunią”, czyli wspólnotą Kościoła (eks-komunika). Moralność ma bowiem szerszy zakres niż przepisy prawne. Co prawda Kodeks Prawa Kanonicznego z 1983 r. (wtedy metoda in vitro była jeszcze w powijakach, gdyż najstarsze dziecko poczęte w ten sposób — Luiza Brown — przyszło na świat w 1978 r.) w kanonie 1398 mówi o sankcji ekskomuniki ipso facto jedynie wówczas, kiedy zaistnieje skutek „przerwania ciąży”, i nie odnosi jej nominalnie do in vitro, to jednak w przypadku niszczenia „embrionów nadliczbowych” przy zastosowaniu „aborcji selektywnej” (kiedy jest pewność, że mamy już do czynienia z zygotą ludzką, czyli że zostało poczęte nowe życie) w trakcie tej procedury moralnie ekskomunikują się wszyscy, którzy tego dokonują, tak jak w przypadku każdej innej aborcji. Im więcej zarodków ludzkich zostało zabitych w ten sposób, tym oczywiście moralna wina rodziców i lekarzy jest większa. Człowiek żyjący w ekskomunice i niepróbujący się z tego stanu wydobyć, jest wykluczony z życia Kościoła i zagrożony wiecznym potępieniem.

Czy można liczyć na rozgrzeszenie?

W wielu przypadkach zaangażowanie w in vitro może być powodem odmówienia rozgrzeszenia. Ta procedura medyczna rozciąga się w czasie. Może trwać wiele miesięcy, a nawet kilka lat. Dlatego problem ten należy rozpatrywać także w odniesieniu do trzech okresów: przed zapłodnieniem in vitro, w trakcie tej procedury i po dokonaniu zabiegu.

Przed zapłodnieniem in vitro

W przypadku penitenta (odnosi się to zarówno do kobiety, jak i mężczyzny, ponieważ decyzja podejmowana jest wspólnie przez oboje małżonków), który nosi się z zamiarem dokonania takiego zabiegu i taką decyzję wyraża w sakramencie pokuty, należy mu uświadomić moralną niegodziwość takiego działania. Jeśli z rozmowy w konfesjonale wynikałoby, że decyzja jest nieodwołalna, kapłan nie może udzielić rozgrzeszenia z racji złej woli trwania w grzesznym postanowieniu, czyli z powodu braku podstawowego warunku rozgrzeszenia. W przypadku, gdy penitent się waha, a kapłan nie jest w stanie przekonać go do zaniechania praktyki in vitro albo decyzję tę penitent pragnie uzgodnić jeszcze ze współmałżonkiem, co jest wskazane, rozgrzeszenie trzeba odłożyć do momentu podjęcia decyzji o rezygnacji z zapłodnienia in vitro. Nie można udzielić rozgrzeszenia, gdy u penitenta brakuje dyspozycji i pragnienia zejścia z drogi grzechu, który się wprawdzie jeszcze nie dokonał, ale jest już nieodwołalnie zaplanowane jego popełnienie (analogicznie do sytuacji, gdy ktoś planuje kradzież i nie ma zamiaru zrezygnować ze swoich planów — w swoim sercu już jest złodziejem). Przypomnijmy sobie Jezusowe słowa: „Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już w swoim sercu popełnił cudzołóstwo” (Mt 5, 28).

W trakcie procedury in vitro

Inny przypadek to sytuacja, w której penitent, przystępując do sakramentu pokuty, jest w trakcie owej wielomiesięcznej procedury. W takiej sytuacji, podobnie jak w poprzednim przypadku, należy uświadomić ogrom zła moralnego i starać się za wszelką cenę przekonać do zmiany decyzji. Inaczej rozgrzeszenia nie można udzielić z racji braku właściwej dyspozycji. Taka osoba musi wiedzieć, że chcąc cieszyć się swoim dzieckiem z in vitro, świadomie zabije przy okazji kilka innych swoich dzieci w fazie zarodkowej, prenatalnej.

Po dokonaniu zabiegu

Być może będzie to najczęstszy przypadek: osoba przystępująca do spowiedzi jest już po in vitro. Nie zwalnia to kapłana z obowiązku uświadomienia dokonanego zła, i to w ciężkiej materii. Rozgrzeszenie w przypadku skutecznego przeprowadzenia in vitro jest możliwe po spełnieniu koniecznych warunków „dobrej spowiedzi”. Jednym z nich jest żal za popełnione zło. Czym innym jest radość z posiadanego dziecka, także w wyniku niegodziwej drogi jego poczęcia, a czym innym żal za czyn moralnie zły. To, że ktoś cieszy się z poczęcia dziecka, choć nieetyczną metodą, nie oznacza, że z czasem nie zrozumie zła, którego się dopuścił, i jeśli szczerze żałuje, może liczyć na miłosierdzie Boże. Rozgrzeszenie usuwa grzech, nie usuwa jednak nieporządku, jaki on wprowadził (por. KKK 1459). Stąd też wydaje się uzasadnione zachęcenie penitenta do zachowania dyskrecji o dokonanym zabiegu in vitro. Moralne zło, którego ktoś się dopuścił, nie może być motywem do chlubienia się nim. Nie może też stanowić pewnego wzorca ani zachęty dla innych niepłodnych małżeństw. Prawda jest bowiem taka, że ta metoda rozrodcza jest macierzyństwem z laboratoryjnej „taśmy produkcyjnej” (w momencie poczynania się życia dziecka jego rodzice nawet nie są obecni w pomieszczeniu, gdzie pod mikroskopem embriolog łączy ich gamety).

Czy osoba wierząca może w jakimś aspekcie akceptować in vitro?

Katolik nie może akceptować czegoś, co jest złe moralnie i grzeszne. Stosunek do in vitro jest dzisiaj testem wierności wobec nauki Chrystusa i Kościoła. Prawdą jest, że nie wszystko, co Kościół proponuje, jest łatwe. Dlatego czasem przeżywa to samo, co spotkało Chrystusa. Nie wszyscy chcieli Go słuchać, wielu odeszło od Niego, bo trudna była Jego mowa (por. J 6, 60-68). Analogiczna sytuacja zachodzi w odniesieniu do praktyki in vitro w dzisiejszej rzeczywistości. Mimo szlachetnych motywów in vitro nie może być przez katolika zaakceptowane, obojętnie czy chodzi o katolickiego prezydenta, premiera, posła, senatora, czy wiernego świeckiego. Zła moralnego bowiem, mimo humanitarnego opakowania uszczęśliwiania dzieckiem niepłodnych małżeństw, nigdy nie można nazywać i uważać za dobro!

Ks. Arkadiusz Olczyk

Copyright © by Niedziela (13/2015)

za: www.fronda.pl

Coś na oko27 stycznia 2014

Warto odwiedzić

AdonaiBiblijni.plCaritas Diecezji KaliskiejDeonDiecezja KaliskaKonferencja Episkopatu PolskiMateusz.plNiedziela.plOpiekunOpokaOśrodek Szkoleniowo - Wypoczynkowy PaschaRadio RodzinaWiara.pl