Od wtorku na Zamku Królewskim w Warszawie, po raz pierwszy w stolicy, oglądać będzie można obraz „Ekstaza świętego Franciszka”, hiszpańskiego malarza i architekta greckiego pochodzenia. Płótno wystawione zostanie w ramach „Galerii Jednego Obrazu”.

Jedno z najcenniejszych dzieł europejskiego malarstwa epoki nowożytnej w polskich kolekcjach i jedyne dzieło El Greca w kraju, przyjechało na Zamek Królewski w Warszawie z Muzeum Diecezjalnego w Siedlcach.

To wielkie wydarzenie i inauguracja cyklu wystaw, który co roku chcemy prezentować na Zamku – tylko jednego obrazu ale za to arcydzieła. Rozpoczynamy od niezwykłego dzieła jakim jest „Ekstaza świętego Franciszka”, ale chcemy w przyszłości pokazać także inneobrazy ze zbiorów polskich, które nie do końca znane są polskiej publiczności

— powiedział podczas poniedziałkowej konferencji prasowej dyrektor Zamku Królewskiego, prof. Andrzej Rottermund.

Jak zapowiedziano, kolejnymi obrazami o wystawienie których będzie starał się Zamek, będą „Sąd ostateczny” Hansa Memlinga oraz „Madonna pod jodłami” pędzla Lucasa Cranacha Starszego.

Obraz El Greca datowany jest na lata ok. 1575-1580, nieznane są jego losy, ani jak trafił do Polski. Pod koniec lat 20. XX w. został kupiony przez parafię z Kosowa Lackiego w jednym z warszawskich antykwariatów.

Dla szerszej publiczności płótno zostało odkryte w 1964 r., podczas inwentaryzacji zabytków, którą dla Instytutu Sztuki Polskiej Akademii Nauk przeprowadziły Izabella Galicka i Hanna Sygietyńska. „Ekstazę świętego Franciszka” odnalazły na terenie parafii w Kosowie Lackim, w mieszkaniu proboszcza.

W momencie odnalezienia, obraz był silnie podniszczony – płótno było przybrudzone i pociemniałe, niewidoczna była sygnatura. Dopiero podczas zabiegów konserwatorskich, spod zabrudzonych warstw farby wyłoniła się częściowo zachowana sygnatura artysty: Domenikos Theotokopoulos, zapisana alfabetem greckim.

Jak podkreślił ks. dr Robert Mirończuk, dyrektor Muzeum Diecezjalnego w Siedlcach, płótno było przebite na wylot w lewym, górnym rogu.

Tylko wprawne oko i intuicja pań Galickiej i Sygietyńskiej, mogły wskazać na to, że jest to obraz El Greca. Obraz był przerwany na wylot, silnie przemalowany w kilku miejscach. Na oryginalnej sygnaturze była namalowana sygnatura A. Van Dyck. Sprzedał go antykwariusz z ulicy Brackiej w Warszawie. Nie wiadomo w jaki sposób się tam znalazł, nie wiadomo czy to on, czy ktoś inny, domalował sygnaturę

— tłumaczył.

El Greco, właść. Dominikos Theotokopoulos, to jeden z najbardziej oryginalnych artystów europejskich przełomu VI i VII wieku i przedstawiciel manieryzmu, urodził się w 1541 r. w Kandii na Krecie, zmarł w 1614 r. w Toledo w Hiszpanii. Twórczościąmalarską zajął się jako młody człowiek, ucząc się od mnichów sztuki tworzenia ikon. W 1567 r. przyjechał do Wenecji i przystąpił do pracowni Tycjana. Poznał także twórczość innych wybitnych twórców weneckich, które stanowiły ważne źródło inspiracji dla jego własnych kompozycji.

W 1576 r. El Greco przyjechał do Hiszpanii i zamieszkał w Toledo – siedzibie prymasa. Tam malował obrazy o tematyce religijnej, przeważnie o dużych formatach, przeznaczone dla kościołów. Jego styl klaryfikuje się – barwy stają się jasne, kompozycje wypełnione postaciami o nienaturalnych, wydłużonych proporcjach.

Święci, przedstawiani przez El Greca, mieli być dla wiernych wzorami do naśladowania a także inspiracją do refleksji nad marnością ziemskiej egzystencji.Malarz przedstawiał ich podczas spełniania uczynków miłosierdzia albo w momencie skruchy. Postaciom towarzyszą symbole kruchości ziemskiego życia – koło świętego Franciszka znajduje się czaszka. Święty Franciszek z Asyżu daje przykład ascetycznego życia, wypełnionego modlitwą. Na swoim obrazie El Greco pokazał św. Franciszka najprawdopodobniej w chwilę po otrzymaniu stygmatów, pogrążonego w mistycznej kontemplacji.

Ekstazę świętego Franciszka” na Zamku Królewskim oglądać będzie można do 31 października.

za: www.wpolityce.pl